Na co wydajesz, takim się stajesz - Crown
was successfully added to your cart.

Finanse to nie są tylko szeleszczące papierki, ale są one bezpośrednio związane ze światem naszych wartości, dążeń, naszego przywiązania i pragnień serca.

W Starym Testamencie była praktykowana tak zwana dziesięcina,

czyli odkładanie 10% ze wszystkich swoich dochodów. Żydzi odkładali więc 10 % ze wszystkich płodów rolnych i zwierząt hodowlanych. Co dziesiątą narodzoną kozę, owcę, zebraną bańkę oliwy lub efę pszenicy, ofiarowano jako znak zależności od Boga. Ofiarowywanie swoich darów Bogu było sprawowane przy okazji wielkich świąt, na które Żydzi udawali się do Jerozolimy trzy razy w roku. W tym czasie nie pracowali lecz świętowali i radowali się, przebywając w świątyni wraz z całą wspólnotą Izraela. Specjalne dary składano również co trzy lata jako ofiarę dla potrzebujących: wdów i sierot.

Istniały więc dwie możliwości: albo Izraelita prowadził swoje bydło i ofiarował je na miejscu Lewitom, czyli odpowiedzialnym za sprawowanie kultu w świątyni, albo jeżeli nie mógł swoich dóbr doprowadzić, to sprzedawał je i na miejsce docierał z gotówką. Rozrachunek był taki: aby móc naprawdę świętować i aby Lewici, którzy nie pracowali na roli, ani nie hodowali bydła mogli zająć się powierzoną im służbą i utrzymać swoje rodziny, musiały być na to powierzone konkretne środki, od pozostałej części wspólnoty Izraela.

W Nowym Testamencie wyraźnie widać, że odkładanie dziesięciny to bardzo ważny aspekt życia pierwszego kościoła.

Był on też niejako papierkiem lakmusowym, w którym odbijały się ludzkie pragnienia. Podobnie i dzisiaj wielu wiernych kościołów protestanckich praktykuje „dziesięcinę”, jako dar ofiarowany Bogu.

Nasze traktowanie finansów, jest poniekąd obrazem tego, jak w ogóle żyjemy i po co żyjemy. Dziesięcina – według mądrości Boga – nie jest obowiązkiem, ale przywilejem, bo oddajemy procent ze swoich dochodów do skarbca wspólnoty, Kościoła, parafii, wiedząc, że te pieniądze są potrzebne, byśmy mogli właśnie jako wspólnota istnieć.

Znamy katolików, którzy praktykują dziesięcinę. I jak najbardziej zachęcamy wszystkich wierzących, do tego, by sprawy finansów bardzo poważnie traktować w swoim życiu. Nie da się wielu rzeczy osiągnąć bez pieniędzy. Finanse to jedna z najważniejszych dziedzin, wokół których kręci się nasze życie i nie można jej bagatelizować. Również życie duchowe jest z tym związane.

Słowo Boże mówi, że źródłem wszelkiego zła jest miłość do pieniędzy.

I o tym nie można zapomnieć. Dlatego temat finansów ciągle przeplata się w Biblii: z jednej strony jest hojność, dawanie, ofiarność, a z drugiej chciwość i miłość do pieniędzy. To napięcie odczuwa każdy z nas, ale można je rozeznać.

Czy dziesięcina jest sposobem, który uchroni nas przed miłością do pieniędzy?

Chyba nie. Ale napewno dziesięcina jest dla nas kolejną możliwością, aby wyrazić wdzięczność i pewność, że wszystko co posiadamy jest darem od Boga. Napewno pomaga nam dbać o właściwe podejście do finansów. Nie jest ona przykrym obowiązkiem lecz bardziej radością, gdyż możemy uczestniczyć realnie w spieraniu tego, co jest nazywane Królestwem Bożym, a wyraża się w życiu i działalności Kościoła.

Czytamy w Biblii że „tam gdzie jest twój skarb, tam będzie serce twoje”. Jak najbardziej zachęcamy wszystkich wierzących do praktykowania dziesięciny i do tego żeby być hojnym. Dziesięcina to nasz przywilej i Mądrość Boża. Dzięki niej możemy uczestniczyć we wspólnocie Kościoła i wspierać ją tym, co mamy. Przecież aby utrzymać tych, którzy służą w kościele na pełny etat, czy utrzymać funkcjonowanie konkretnych służb lub pracy misyjnej potrzebne jest na to konkretne finansowanie.

Dziesięcina jest takim papierkiem lakmusowym, w którym odbija się to, co jest dla nas wartością i do czego przywiązujemy swoje serce.

W Kościele protestanckim praktykowane jest to na różne sposoby. My, będąc we wspólnocie Kościoła, jesteśmy współodpowiedzialni za jej stan, również finansowy. Jesteśmy również zaangażowani w wiele inicjatyw kościelnych, czy to przez nasz osobisty wkład i zaangażowanie czasowe, modlitewne, czy też właśnie finansowe. Ale przede wszystkim jesteśmy odpowiedzialni za te działki życia Kościoła, w których jesteśmy zadomowieni, i z których też korzystamy w sposób duchowy. Oprócz wspólnoty parafialnej, mamy jeszcze inne miejsca, które uważamy, za centrum duchowego wsparcia i zasilenia – misje, organizacje, osoby indywidualne. I to dzielenie się często wykracza poza kwestie dziesięciny.

Dziesięcina to przywilej, ale nie traktujmy jej jako temat zamknięty. Dziesięcina jest dla nas punktem wyjściowym do zarządzania finansami. Punktem wyjścia, żeby wspierać tę działkę życia Kościoła, która musi być utrzymana.

Tak jak życie w rodzinie, to nie tylko przywilej, ale i obowiązki, tak i życie w każdej wspólnocie, w tym wspólnocie Kościoła, nie może polegać tylko na tym, że oczekujemy i bierzemy. To przede wszystkim odpowiedzialność za stan życia tej wspólnoty.

Finanse są również duchową kwestią. To nie są tylko szeleszczące papierki, ale to one są bezpośrednio związane ze światem naszych wartości, dążeń, naszego przywiązania i pragnień. One mają bezpośrednie powiązanie z tymi rzeczami. A odpowiedzialność współuczestniczących w życiu Kościoła za finanse jest zasadnicza.

Mateusz “Mate.O” Otremba i Natalia Niemen – zawodowo muzycy, prywatnie małżeństwo

Artykuł zamieszczony za zgodą autora, źródło: https://stacja7.pl/wiara/na-co-wydajesz-takim-sie-stajesz/

DANE FUNDACJI

Edukacja Finansowa Crown
ul. Lokajskiego 16/18
02-793 Warszawa

Coś nie działa? Napisz

X