Pieniądze i życie cz. 1 - Crown
was successfully added to your cart.

Staram się, aby moje wpisy na blogu pojawiały się w każdy weekend. Tym razem ostatnie święta wybiły mnie trochę z rytmu. Przepraszam tych, którzy czekali na ten post, a on się nie ukazał. Przygotowałam go już wcześniej, ale nie chciałam puszczać bez korekty.

Zanim zacznę dzielić się kolejnymi moimi przemyśleniami, chcę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem tego, ile mądrości i ile cennych rad zawierają Przypowieści Salomona (Księga Przysłów).

Ciągle zaskakują mnie czymś nowym i tym, jak bardzo są praktyczne.

Dzisiaj chciałabym pochylić się nad dwoma wersetami z 10-tego rozdziału Księgi Przysłów.

“Skarby zdobyte bezprawnie nic nie pomogą, lecz sprawiedliwość ratuje od zguby. Pan nie dopuści, aby sprawiedliwy głód cierpiał, lecz udaremnia żądzę bezbożnych.” Prz. 10, 2 – 3

Co ten fragment nam mówi? Otóż, jeżeli posiadamy majątek zdobyty w sposób bezprawny, grzeszny, bezbożny, to nie przyniesie on nam żadnego pożytku, nie będziemy mieć z niego żadnych profitów.

Na określenie słowa „bezprawnie” użyto hebrajskiego „resha”, które oznacza zło w najgorszym pojęciu.

Zatem nieetyczne, nieuczciwe lub niezgodne z prawem zdobycie majątku czy zaopatrzenia nie przyniesie korzyści, chociaż mogłoby się wydawać, że mając zasoby będziemy bezpieczni. Nic bardziej mylnego. Znamienne tutaj jest słowo „lecz”. Wiemy już, że skarby zdobyte w bezbożny sposób nie przyniosą niczego dobrego, lecz sprawiedliwość ratuje od zguby. Kiedy sięgnęłam do oryginalnego tekstu, to zobaczyłam, że na określenie „zguby” użyte zostało słówko: „maveth”, znaczące dosłownie „śmierć”. Zatem majątek osiągnięty w bezbożny sposób nic nie znaczy, ale sprawiedliwość wybawia nas od śmierci. Ważne jest tutaj, abyśmy zastanowili się nad sprawiedliwością i śmiercią. Sprawiedliwość to stan, w którym przed Bogiem jesteśmy sprawiedliwi, tj. Bóg nie znajduje w nas żadnej nieprawości, żadnego grzechu. Tylko bycie sprawiedliwym w oczach Boga uratuje nas od śmierci duchowej. Nie możemy tego osiągnąć sami z siebie. Usprawiedliwienie zapewnił nam przez swoją śmierć i zmartwychwstanie Jezus Chrystus. Jest ono dostępne jedynie przez wiarę. W Liście do Rzymian czytamy:

“Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy. I to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy. Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, I są usprawiedliwieni za darmo, z łaski Jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, Którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę dla okazania sprawiedliwości swojej (…)”

Salomon w Prz. 10, 2 przeciwstawił sobie dwie różne sfery życia, sferę materialną (majątek) i sferę duchową (sprawiedliwość oraz życie).

Jest to jednak tylko pozorne przeciwstawienie. Sfera duchowa bowiem ściśle łączy się ze sferą fizyczną. Boża przemiana niesie za sobą konsekwencje w naszym postępowaniu. Kiedy przyjmujemy Boże usprawiedliwienie, trudno potem zdobywać majątek bezprawnie, trudno sięgać po zaopatrzenie w sposób sprzeczny z Bożą naturą. Jeżeli przyjmujemy przez wiarę usprawiedliwienie, jeżeli przyjmujemy to, co Bóg w Jezusie dla nas zrobił, to nie jest możliwe nieuczciwe i bezbożne postępowanie. To nie znaczy, że przestajemy grzeszyć. Ciągle potrzebujemy Boga i Jego przebaczenia, ale jeśli nie zagłuszamy naszego sumienia, nie jest możliwe permanentne nieuczciwe życie. Sfera fizyczna jest papierkiem lakmusowym naszego duchowego życia. Im jesteśmy bliżej Boga, tym mniej w nas bezbożności, również w sferze finansowej. Parafrazując można zatem powiedzieć: majątek nieuczciwie zgromadzony nie przynosi żadnego pożytku, bo to Boże usprawiedliwienie zapewnia życie wieczne.

Skoro w cytowanym dzisiaj fragmencie jest mowa o majątku bezbożnie zdobytym, to musi też być majątek zdobyty po Bożemu.

Sfera materialna nie ma żadnego znaczenia w osiągnięciu życia wiecznego, które jest osiągalne za darmo przez  wiarę w Jezusa Chrystusa. Natomiast, kiedy nasze życie należy już do Jezusa i jest przez Niego przemieniane, wówczas zasoby, które zdobywamy zgodnie z Bożą wolą, mają ogromne znaczenie. Oddając swoje życie Bogu, oddajemy Mu wszystko, co do nas należy, również nasz stan posiadania. Domy,  samochody, oszczędności, inwestycje, zawartość kont i portfeli, nie należą już do nas, ale należą do Boga.  Psalm 24 mówi:

“Do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy.”

My tylko powinniśmy mądrze zarządzać tym, co posiadamy zgodnie z Bożą wolą.

Skoro doszliśmy do tego, że zasoby, które znajdują się w naszych rękach, należą do Boga, to teraz staje się zrozumiałe, dlaczego to mienie jest tak istotne. Ono ma służyć Bożym celom. Bóg, tak samo, jak dla naszego życia, ma również cel dla pieniędzy i majątku, którym zarządzamy. Dlatego wierzę, że pieniądze w rękach ludzi świadomie wierzących i do tego ludzi rozumiejących, że pieniądze te mają Boże przeznaczenie, mogą wykonać niesamowitą pracę w Królestwie Bożym. Kiedy będziemy szukać Bożego prowadzenia odnośnie tego, jak wydawać i na co przeznaczać pieniądze, Bóg będzie udzielać nam swojej mądrości i prowadzenia. Potrzeb jest wiele. Ewangelia powinna być po głoszona we wszystkich krańcach ziemi. Nasze kościoły potrzebują pomocy. Istnieje wiele służb i misji, które powinny być wspierane. Wśród nas są ludzie ubodzy, sieroty i wdowy. Wystarczy pytać Boga, na co przeznaczyć pieniądze, i robić to, co do nas mówi. Oczywiście nie zapominajmy o potrzebach najbliższych.

Drugą część zacytowanego na początku fragmentu omówię w następnym wpisie.

Artykuł zamieszczony za zgodą autorki, źródło: https://wp.me/p38O5l-ay

DANE FUNDACJI

Edukacja Finansowa Crown
ul. Lokajskiego 16/18
02-793 Warszawa

Coś nie działa? Napisz

X