was successfully added to your cart.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami odnośnie naszego stosunku do pieniędzy.

Na początku powiem, że pieniądze nie są ani dobre ani złe.

Od tego jak je używamy i na co je wydajemy zależy, czy będą dobre lub złe. Jezus bardzo często zajmował się kwestią pieniędzy i posiadania dóbr materialnych. Sama Biblia  mówi więcej o pieniądzach i posiadaniu niż o wierze czy modlitwie. Zatem jest to bardzo ważne zagadnie. Dlaczego? Bo finanse są rywalem Boga o posiadanie naszych serc. Człowiek ma dwie drogi ….. albo służyć Bogu, albo służyć mamonie. Myślicie, że żartuję. Nie, nie. Zajrzyjmy zatem do Ewangelii Mateusza, a w niej do Kazania na Górze.

„Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.” Mt 6, 24

Jezus w przytoczonym fragmencie wyraźnie mówi, że człowiek nie może dwom panom służyć, bo albo jednego będzie kochać, a drugiego będzie nienawidzić, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Tak samo nie można służyć Bogu i mamonie. Służymy i żyjemy dla Boga, albo dla mamony. Nasze życie jest poddane albo Bogu albo mamonie. Ten fragment wyraźnie o tym mówi. Niektórzy mylą mamonę z pieniędzmi. Powiem, że nie są to tożsame słowa. Mamona oznacza asyryjskiego bożka pieniędzy i bogactwa. Pieniądze natomiast są rzeczą i jak już wcześniej wspomniałam nie są ani dobre ani złe.

Niektórzy myślą, że problemem są pieniądze i trzeba się ich wyzbyć. Nic bardziej mylnego.

W 1 Liście do Tymoteusza 6, 10 czytamy: „Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia.” Zauważmy, że korzeniem wszelkiego zła nie są pieniądze, ale miłość do pieniędzy. To bardzo ważne stwierdzenie, bo pokazuje nam, że samo posiadanie pieniędzy nie jest złe, ale ważny jest nasz stosunek do nich. Ważne jest to czy my mamy pieniądze, czy też pieniądze nas posiadają.

Aby zrozumieć jak ważne jest nasze podejście do pieniędzy musimy przyjrzeć się całemu kontekstowi cytowanego wcześniej fragmentu.

„(19) Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną; (20) ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. (21) Albowiem gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje. (22)Światłem ciała jest oko. Jeśli tedy oko twoje jest zdrowe, całe ciało twoje jasne będzie. (23) A jeśliby oko twoje było chore, całe ciało twoje będzie ciemne. Jeśli tedy światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakaż będzie! (24) Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie. (25) Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie? (26) Spójrzcie na ptaki niebieskie, że nie sieją ani żną, ani zbierają do gumien, a Ojciec wasz niebieski żywi je; czyż wy nie jesteście daleko zacniejsi niż one? (27) A któż z was, troszcząc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć? (28) A co do odzienia, czemu się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani przędą. (29) A powiadam wam: Nawet Salomon w całej chwale swojej nie był tak przyodziany, jak jedna z nich. (30) Jeśli więc Bóg tak przyodziewa trawę polną, która dziś jest, a jutro będzie w piec wrzucona, czyż nie o wiele więcej was, o małowierni? (31) Nie troszczcie się więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: Czym się będziemy przyodziewać? (32) Bo tego wszystkiego poganie szukają; albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. (33) Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.” Mt 6, 19 – 33

Pierwsza część przytoczonego cytatu (w. 19 – 21) mówi o tym, że gdzie jest nasz skarb, tam będzie i nasze serce.

Zwróćmy uwagę na to, że w zarządzaniu pieniędzmi ważne jest nasze serce. Nasze serce podąża za naszymi pieniędzmi. Jeżeli chcemy dowiedzieć się tego, gdzie znajduje się nasze serce zwróćmy uwagę na to, gdzie idą nasze pieniądze. Jeśli dajemy na głoszenie ewangelii, to nasze serce tam będzie. Jeśli nasze pieniądze przeznaczamy przede wszystkim na rozrywki czy dobra konsumpcyjne to nasze serce tam będzie. Jednocześnie fragment ten mówi, aby gromadzić sobie skarby w niebie, gdzie pieniądze nie niszczeją, nie zostaną skradzione i nie tracą na wartości.

Kolejna część (w. 22 – 23) wydaje się jakby nie pasować do całości. Mowa w nim jest o tym, że światłem ciała jest oko. W analogicznym fragmencie w Ewangelii Łukasza (Łk. 11, 34) czytamy, że lampą ciała jest oko. O co może w tym chodzić? Z pozoru nieistotny werset, a jednak posiada duże znaczenie dla naszego podejścia do pieniędzy. Przeczytajmy Przypowieści Salomona 20, 27: „Lampą Pańską jest duch człowieka: on głębię wnętrza przenika”. Czymże więc jest oko z wersetu Mt 6, 22? To jest duch człowieka. Teraz wszystko nabiera światła. Duch człowieka jest lampą, która przenika w najgłębsze części istoty człowieka. Jeżeli duch człowieka jest zdrowy, to cały człowiek będzie jasny. Jeżeli duch człowieka jest chory, to całe ciało będzie ciemne.
Dlatego niezwykle ważne jest aby nasz duch był zdrowy, bo wówczas całe nasze ciało będzie świecące i pełne światła. I taki stan pozwoli nam mieć właściwe podejście do pieniędzy. Zaraz po fragmencie, który mówi o tym, że światłem ciała jest oko, Jezus mówi, że nie można służyć i Bogu i mamonie. Właśnie zdrowy duch człowieka, który przenika głęboko wnętrze człowieka, sprawia, że możemy właściwie wybrać, komu służymy i dla kogo żyjemy.
Dodam na marginesie, że człowiek składa się z ducha, duszy i ciała (1 Tes. 5, 23). Duch to najbardziej wewnętrzna część, która ma kontakt z Bogiem, dusza to nasza wola, pamięć, wyobraźnia, emocje, umysł, a ciało to zewnętrzna powłoka.

W Mt. 6, 24 Jezus mówi, że nie można służyć i Bogu i mamonie. Nie jest to możliwe.

Bo albo będziemy kochać Boga i nienawidzić mamonę, albo odwrotnie. Musimy zdecydować, komu chcemy służyć i dla kogo chcemy żyć. Jak to zrobić? O tym czytamy w następnych wersetach: „Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie?” . Czyli kiedy decydujemy służyć Bogu, a nie mamonie nie oznacza to, że wyzbywamy się pieniędzy i dóbr materialnych, ale oznacza to, że nasze poczucie bezpieczeństwa upatrujemy w Bogu. To On daje nam poczucie bezpieczeństwa. Pieniądze nam tego nie dają. Musimy  zacząć żyć w ten sposób, że całe nasze zaufanie, poczucie pewności i bezpieczeństwa budujemy na Bogu, a nie na stanie naszego konta, na posiadaniu, na wysokości pensji itd. To Bóg jest naszym zaopatrzeniem i naszym źródłem. To On troszczy się o nas i zapewnia nam wszystko, co potrzebne jest do życia i pobożności. Jezus każe nam patrzeć na ptaki, które nie sieją i nie żną, a Bóg je żywi, oraz na lilie, które tak wspaniale wyglądają, a nie pracują i nie przędą. Niech to będzie dla nas przykładem tego, że Bóg troszczy się o całe swoje stworzenie. Nic nie możemy zmienić poprzez troszczenie i zamartwianie się. Kiedy martwimy się, to przestajemy wierzyć Bogu, a wierzymy mamonowi, który mówi nam, że tylko pieniądze mogą dać nam poczucie bezpieczeństwa i wartości oraz że Bóg nie jest w stanie zaspokoić naszych potrzeb, że jest za mały i nie myśli o nas. To przecież jest wierutne kłamstwo. Prawda jest taka, że to tylko Bóg jest odpowiedzią na nasze problemy. Ani jeden werset w Biblii nie mówi, że pieniądze są rozwiązaniem problemów. Tylko Bóg daje rozwiązanie problemów. To On daje nam pracę i to On odpowiada na sytuacje kryzysowe. My oczywiście powinniśmy pracować, szukać pracy i ze swojej strony zrobić wszystko, co możliwe, aby zdobyć zaopatrzenie, ale Bóg nam w tym pomaga, prowadzi nas, daje odpowiednie kontakty, zdolności, okoliczności i możliwości. To Bóg jest źródłem. To Bóg się o nas troszczy. Zatem mając taką świadomość zaufajmy Bogu i odrzućmy to, by budować swoje poczucie bezpieczeństwa na pieniądzach. Niech one nam służą, by zaspakajać potrzeby naszych rodzin, by budować Boże Królestwo, by wspierać potrzebujących. Wykorzystujmy je na Boże cele,  ale nie pozwólmy się zniewolić pieniądzom. Nie martwmy się i nie troszczmy się, ale ufajmy Bogu we wszystkim. Jezus w Mt. 6, 33 mówi dalej: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane.” Róbmy to, co do nas należy, to, do czego zostaliśmy powołani, szukajmy Boga, szukajmy radości i pokoju, a wszystko inne będzie nam dodane.

Każdemu Czytelnikowi życzę z całego serca, aby zaufał Bogu, żył pełnią tego, co On dla nas przeznaczył i doświadczył cudownego Bożego zaopatrzenia. I pamiętajmy, służmy Bogu, a nie mamonie.

Niech dobry Bóg Was błogosławi obficie!

Artykuł zamieszczony za zgodą autorki, źródło: https://wp.me/p38O5l-Cf

Polecane pozycje ze sklepu Crown

Kupując w naszym sklepie stajesz się częścią tego, jak pomagamy innym.

DANE FUNDACJI

Edukacja Finansowa Crown
ul. Lokajskiego 16/18
02-793 Warszawa

Coś nie działa? Napisz

X


Wesprzyj nas

30 zł 50 zł 100 zł